W wojsku zawsze było marnowanie czasu. Nadal tam jest straszny beton. Polska armia nie jest nowoczesna, tylko jest strasznie zacofana. Miną jeszcze lata świetlne, zanim będziemy mieli armię nowoczesną, a szkolenie będzie sensowne. Czas w wojsku to czas zmarnowany. Zmarnowany wbrew sumieniu. Żołnierze spędzają godziny na bezsensownych ćwiczeniach, które często nie mają żadnego zastosowania w realnych sytuacjach. Mogliby ten czas wykorzystać na rozwijanie swoich umiejętności, edukację czy pracę na rzecz społeczeństwa. Zamiast tego, są zmuszani do wykonywania poleceń, które nie mają większego sensu. Wolałbym rozwijać się, pomagać organizacjom humanitarnym albo pracować w szpitalu. Działać produktywnie, nie destruktywnie. Istnieje wiele sposobów, w jakie można przysłużyć się społeczeństwu, nie angażując się w militarne działania. Wolontariat w organizacjach humanitarnych, praca w służbie zdrowia czy edukacja to tylko niektóre z wielu opcji, które mogłyby zastąpić obowiązkową służbę wojskową.
Mój najgorszy koszmar to życia w wojsku, niech robią to ludzie, którzy tego pragną. Dla pacyfistów powinien być wybór. Każdy powinien mieć możliwość decydowania o swojej przyszłości i sposobie, w jaki chce służyć swojemu krajowi. Przymusowa służba wojskowa jest nie tylko marnowaniem czasu, ale również naruszeniem wolności jednostki.
Aby osiągnąć prawdziwą nowoczesność, Polska armia musi przejść fundamentalne zmiany. Musimy zacząć od zmiany mentalności i podejścia do szkolenia wojskowego. Nowoczesna armia to nie tylko zaawansowana technologia, ale również ludzie, którzy są dobrze wyszkoleni i zmotywowani do działania na rzecz obrony swojego kraju. Obrony nieskupionej na zabijaniu niczemu niewinnych żołnierzy innych narodowości, którzy, tak samo, w większości znaleźli się na wojnie z przymusu.