Odmowa broni.

Pacyfiści, jeżeli już muszą iść do wojska, to powinni mieć prawo do odmowy obcowania z bronią. Brzydzę się bronią i innymi narzędziami mordu i niesienia śmierci. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym strzelać choćby do tarczy. Tym bardziej do tarczy imitującej sylwetkę człowieka. Życie jest tak piękne, a uczenie kogoś zabijania jest okrucieństwem i wypaczeniem praw człowieka oraz podstawowych wolności. Szkolenie wojskowe, które uczy celowania do drugiego człowieka, odbiera nam przymiot człowieczeństwa i czyni nas zwierzętami. Jak można myśleć o zabijaniu znając piękno i wartość ludzkiego życia? Jak można pociągnąć za spust, żeby zabić drugiego człowieka?

Moje przekonania nie pozwalają mi na udział w działaniach, które mają na celu niszczenie życia. Uważam, że obowiązkowe szkolenia wojskowe są naruszeniem fundamentalnych praw jednostki. Każdy powinien mieć prawo do odmowy udziału w takich działaniach, bez obawy przed represjami. To kwestia nie tylko moralności, ale i podstawowych praw człowieka.

Jeżeli już ktoś zostaje zmuszony do służby wojskowej, powinien mieć możliwość wyboru alternatywnych form służby, które nie wymagają kontaktu z bronią. Praca w medycynie wojskowej, czy innych obszarach wspierających armię bez udziału w działaniach bojowych powinna być dostępna dla każdego, kto brzydzi się przemocą. Wojna i przemoc to najgorsze z możliwych rozwiązań konfliktów. Nasze społeczeństwo powinno dążyć do budowania świata, w którym różnice są rozwiązywane poprzez dialog, a nie przez przemoc. Każdy z nas ma prawo do życia w świecie, gdzie jego wartości i przekonania są szanowane. Jak możemy jako społeczeństwo oczekiwać pokoju, gdy zmuszamy ludzi do nauki zabijania? Prawdziwa siła tkwi w zdolności do współpracy i rozwiązywania problemów bez użycia siły. Musimy tworzyć warunki, które umożliwią ludziom rozwój w pokojowym środowisku, gdzie nie będą zmuszani do kompromisów na poziomie podstawowych wartości.