Byłem niedawno na komisji wojskowej i dostałem kategorię A. To jest absurd, że w XXI w. ludzie muszą służyć w armii. Jestem przeciwny służbie wojskowej, przemocy i zabijaniu. Dla pacyfistów powinna być dostępna służba w obronie cywilnej, która w Polsce leży, albo praktyki w pogotowiu, policji albo w straży pożarnej. Służba wojskowa powinna być wyłącznie dla chętnych, którzy nie brzydzą się broni, zabijaniu i wojnom. Oczywistym jest, że utrzymywanie wojska zwiększa ryzyko wojny. Gdyby nie było wojska, nie byłoby wojen. Państwa powinny inwestować w pokój a nie w wojnę. Za mało robi się, żeby wojen i konfliktów zbrojnych nie było.
Patrząc na dzisiejszy świat, wydaje się, że nie nauczyliśmy się niczego z przeszłości. Historia pełna jest przykładów na to, jak wojna niszczy ludzkie życie, społeczności i całe kraje. Mimo to, wciąż inwestujemy ogromne sumy w armię i zbrojenia. Przemysł zbrojeniowy kwitnie, a wyścig zbrojeń nie ustaje. To wszystko tylko zwiększa ryzyko wybuchu kolejnych konfliktów.
Jestem przekonany, że alternatywy dla obowiązkowej służby wojskowej są nie tylko możliwe, ale i konieczne. Wyobraźmy sobie, jak wiele można by zdziałać, gdyby młodzi ludzie, zamiast uczyć się zabijać, pomagali w ratowaniu życia w pogotowiu, czy walczyli z pożarami jako strażacy. Takie działania mają realny, pozytywny wpływ na nasze społeczeństwo.
Niektórzy twierdzą, że silna armia jest gwarantem pokoju. Ale czy naprawdę potrzebujemy broni i żołnierzy, żeby czuć się bezpiecznie? Moim zdaniem, prawdziwe bezpieczeństwo bierze się z zaufania, współpracy i wzajemnego szacunku między narodami. Inwestycje w edukację, rozwój społeczny, zdrowie publiczne i ochronę środowiska przyniosłyby znacznie więcej korzyści niż jakakolwiek armia.
Często zapominamy, że wojna to nie tylko liczby i statystyki. To przede wszystkim ludzkie cierpienie, utracone życia, zniszczone rodziny. Czy naprawdę chcemy, żeby przyszłe pokolenia żyły w świecie, gdzie przemoc jest codziennością?
Apeluję do wszystkich, aby zastanowili się nad tym, jakiego świata chcą dla siebie i przyszłych pokoleń. Dążenie do pokoju i wzajemnego zrozumienia to nie utopia, to konieczność. Każdy z nas może zrobić coś, by przyczynić się do budowy lepszego, bardziej pokojowego świata. Zacznijmy od odrzucenia przemocy i wojny jako rozwiązania problemów. Pokażmy, że człowieczeństwo i solidarność są ważniejsze niż militarna potęga.